eljot85 napisał(a):
Mój problem to kolizja amortyzatora w zaczepie i tego płaskownika, do którego przez jarzemko zamocowany jest pręt blokujący koła.
Ale te dwa elementy nie mają za wiele ze sobą wspólnego. Jeden koniec amortyzatora przykręcony jest poprzez suwadło z zaczepem, drugi zaś śrubą do korpusu najazdu.

Za uruchomienie hamulca odpowiedzialny jest powiedzmy "zderzak' na końcu suwadła

który współpracuje z dźwignią/krzywka

eljot85 napisał(a):
I tu pytanie, co odpowiada za powrót do początkowego położenia tego płaskownika zawieszonego na wspólnej osi obrotu z hamulcem ręcznym?
Nie ma tam żadnej sprężyny ! Sprężyny w bębnach są odpowiedzialne za prawidłowe odblokowanie układu. Może masz zapieczone linki ?