Heniek napisał(a):
Darku, to najlepszy czas na jesienne bieszczady... . Załoga na pewno chociażby na chwilę zawita aby obejrzeć tą magię kolorów, aby tylko pogoda pomogła jej powstać.
Nie straciłem jeszcze zupełnie nadziei ale tak jak piszesz wiele czynników ma na to wpływ również ten co do wygospodarowania czasu a ode mnie to hektar drogi, więc te 8 dni powinno być wolnego czasu od soboty do niedzieli bo wokół weekendu powiedzmy te 4 dni łącznie to zdecydowanie za krótko. Zobaczymy, choć nie jestem tutaj optymistą bo zgrać urlop dwóch pracujących na etacie osób to nie jest łatwy temat.

Co innego moja młodsza i pracująca już córka, zaczęła pracę w czerwcu tego roku a zaraz potem w sierpniu już na tydzień pojechała w Bieszczady z Torunia.
